Jak napisać dobry życiorys? cd.


Jaki powinien być życiorys?

Artykuł jest fragmentem publikacji Anny Tabisz Praca dla absolwenta»

„Językoznawstwo” Iwony

W czasie tworzenia życiorysu może cię najść pokusa, aby trochę podkoloryzować fakty. Jeszcze raz powtórzę: pisz w swoim CV prawdę, bo gdy zostaniesz przyłapany na najmniejszym kłamstwie, możesz stracić szansę na stanowisko, o które się ubiegasz. Iwonie się udało — raz. Gdy szukała pracy, kolega podpowiedział jej, że podstawowa znajomość angielskiego nie wygląda atrakcyjnie dla pracodawcy. Poradził jej więc, by wpisała sobie „język angielski — dobry”.

Gdy powiedziałam Iwonie, że czasami znajomość języka obcego jest sprawdzana na rozmowie kwalifikacyjnej, poprosiła mnie, bym napisała jej prosty tekst, którego mogłaby się nauczyć na pamięć; o zapisanie jej podstawowych zwrotów, takich jak „Mam na imię…” (My name is…), „Moje hobby to…” (My hobby is…). Praktyczna znajomość języka angielskiego była u Iwony zerowa, a ona bez mrugnięcia okiem wpisała sobie „dobry”.

Na jej szczęście tam, gdzie starała się o pracę, nikt nie wymagał dobrej komunikacji w języku angielskim i dlatego otrzymała stanowisko, o które się ubiegała. Ale pomyśl, jaki byłby wstyd, gdyby w czasie rozmowy rekruter powiedział: „Czy możemy przejść na język angielski?…”.

Upiększone doświadczenie Karola

Kiedy pomagałam Karolowi pisać życiorys, usłyszałam, że chciałby zmienić nieco fakty dotyczące swojego doświadczenia zawodowego. Tuż po studiach starał się o dobrą pracę i trochę mu było wstyd, że pracował w czasie wakacji w Wielkiej Brytanii na budowie. Samą pracę za granicą uważał za atut, ale nie to, że był budowlańcem. Zaproponował, że w CV wpisze sobie, że pracował w pizzerii.

Powiedział: „Przecież tego i tak nikt nie sprawdzi”. Niby tak, ale wystarczy, żeby ktoś od niechcenia zapytał, co robił w tej pizzerii: pizzę czy pracował na kasie? A jeśli robił pizzę, czy mógłby kiedyś zrobić w domu i przynieść do pracy? Niewinne pytanie zadane bez żadnej złej intencji mogłoby zaważyć na przyszłej karierze. Ktoś kiedyś powiedział, że aby dobrze kłamać, trzeba mówić jak najwięcej prawdy.

Czy nie prościej po prostu mówić prawdę?

Chronologicznie czy funkcjonalnie?

Życiorys można napisać na naprawdę wiele sposobów. Nie chcę zarzucać cię mnogością formatów i kombinacji, ale muszę ci uświadomić dwa podstawowe rodzaje CV, jakie są wyróżniane: chronologiczne i funkcjonalne. Brzmi poważnie i tajemniczo? Nie szkodzi. Zaraz wszystko wyjaśnię. Ten magiczny podział określa, jakie informacje są w twoim dokumencie najważniejsze. Chronologiczne CV ukazuje wyraźnie etapy twojej edukacji i kariery zawodowej. Tymczasem życiorys funkcjonalny skupia się głównie na twoich umiejętnościach i predyspozycjach.

CV chronologiczne

CV chronologiczne jest najpopularniejszym rodzajem życiorysu. Mówi się, że 80–90% dokumentów trafiających na biurko rekruterów jest napisane właśnie w formacie chronologicznym. Być może wynika to stąd, że większość osób kierujących procesem rekrutacji również woli analizować CV w ten sposób napisane. Posługuj się tym CV, jeśli twoja kariera zawodowa jest stabilna i wciąż pogłębiasz swoje umiejętności w danej dziedzinie.

Jak wygląda układ życiorysu chronologicznego? Są dwa najczęściej proponowane schematy.

W przypadku gdy jest się „świeżym” absolwentem lub gdy edukacja jest ważnym aspektem w procesie ubiegania się o pracę (kierunkowe wykształcenie), należy poszczególne komponenty dokumentu ułożyć w następującej kolejności:

  • dane osobowe,
  • (cel zawodowy — opcjonalnie),
  • wykształcenie,
  • doświadczenie zawodowe,
  • umiejętności,
  • (cechy charakteru, dodatkowe informacje — opcjonalnie), zainteresowania,
  • klauzula.

Jeżeli twoje doświadczenie zawodowe jest ciekawe i przydatne na danym stanowisku pracy, to warto tę sekcję umieścić przed informacjami dotyczącymi twojej edukacji.

W związku z tym schemat CV będzie wyglądał następująco:

  • dane osobowe,
  • (cel zawodowy — opcjonalnie),
  • doświadczenie zawodowe,
  • wykształcenie,
  • umiejętności,
  • (cechy charakteru, dodatkowe informacje — opcjonalnie), zainteresowania,
  • klauzula.

Jedną z najważniejszych sekcji jest „Doświadczenie zawodowe”. Tam przedstawisz dokładnie przebieg swojej kariery. Wypiszesz szczegółowo (oczywiście w kolejności odwrotnie chronologicznej) wszystkie okresy zatrudnienia, umieszczając nazwę firmy, zajmowane stanowisko i zakres obowiązków.

Z pewnością się domyślasz, że w przypadku częstych zmian pracy albo dłuższych przerw w twojej praktyce zawodowej taki sposób przedstawienia informacji nie będzie dla ciebie korzystny. Jeżeli nie rozwijasz się zawodowo, choć chciałbyś, to także być może należy skorzystać z innej formy CV.

Pewną jakby „wadą” CV chronologicznego jest fakt, że trudno przykuć uwagę rekrutera i zachęcić go do swojej kandydatury, jeśli twoje umiejętności są rozproszone wśród wielu różnych stanowisk. Kolejnym negatywnym aspektem jest to, że jeśli ostatnio zajmowane stanowisko różni się od tego, o które się ubiegasz, osoba czytająca twój życiorys może zwątpić w twoją przydatność.

Na szczęście inne rodzaje formatów CV pozwalają uwypuklić inne aspekty niż samo doświadczenie zawodowe. O tym, jak to zrobić, przeczytasz, w kolejnych częściach tego rozdziału. Ale najpierw zapoznaj się ze wzorem typowego życiorysu chronologicznego.

Joanna Chronologiczna kładzie nacisk przede wszystkim na swoje doświadczenie zawodowe. W czasie trzech lat pracy w jednej firmie raz awansowała, co bardzo wyraźnie podkreśla, wymieniając inne zakresy obowiązków na poszczególnych stanowiskach, które piastowała.

Zakładając, że kolejna praca, której zacznie szukać, będzie o podobnym profilu do obecnej, informacja o wykształceniu może zejść na dalszy plan, gdyż specjaliście do spraw logistyki nie jest potrzebna znajomość kartografii.

cv cv

CV funkcjonalne

Jeżeli przede wszystkim chcesz zaprezentować swoje umiejętności i kwalifikacje, a zarazem masz doświadczenia zawodowe w prezentowanym zakresie, warto spróbować stworzyć życiorys funkcjonalny. Najważniejsze podane w nim informacje będą dotyczyły pełnionych funkcji i wykonywanych obowiązków.

Na taki format powinieneś się zdecydować, jeśli np. powierzano ci już wcześniej zadania podobne do wymaganych na stanowisku pracy, o które się ubiegasz, ale nie było to twoje ostatnie miejsce zatrudnienia i twoje obecne obowiązki daleko odbiegają od rodzaju pracy, którą chciałbyś wykonywać.

Wtedy na pierwszym miejscu możesz napisać o doświadczeniu zawodowym, jakie masz, a które jest najbardziej odpowiadające pracy, którą chciałbyś wykonywać. Informacje o innego rodzaju obowiązkach i stanowiskach możesz podać na końcu, umniejszając ich rangę. Taki zapis informacji pozwoli ci na uwypuklenie swoich konkretnych umiejętności zawodowych, bez podkreślania, kiedy je zdobyłeś.

Życiorys funkcjonalny jest również polecany osobom, które są od dłuższego czasu bezrobotne, często zmieniają pracę lub nie rozwijają się zawodowo i chcą to zmienić. Tak samo mogą z tej formy dokumentu korzystać ludzie, którzy mieli niespójną ścieżkę kariery lub zamierzają się przekwalifikować. Jeżeli należysz do którejś z tych grup, być może warto, byś popracował nad taką formą swojego CV.

Niektórzy specjaliści podpowiadają, że w tego typu życiorysie nie trzeba koniecznie podawać nazw firm ani okresów zatrudnienia lub dokładnej informacji o wykształceniu. Jednakże ukrywanie faktów (być może mniej znaczących, ale jednak) dotyczących tego, gdzie i kiedy się pracowało może zrodzić u osoby rekrutującej podejrzenie, że być może koniecznie chcesz coś zataić, jeśli chodzi o twoją historię zatrudnienia.

Struktura CV funkcjonalnego będzie wyglądała następująco:

  • dane osobowe,
  • (cel zawodowy — opcjonalnie),
  • kompetencje,
  • umiejętności,
  • wykształcenie,
  • doświadczenie zawodowe,
  • (dodatkowe informacje, cechy charakteru — opcjonalnie),zainteresowania,
  • klauzula.

W tym życiorysie najważniejszymi sekcjami są kompetencje i umiejętności. Tutaj powinieneś zawrzeć wszystkie informacje potrzebne do tego, by zachęcić pracodawcę do zaproszenia cię na rozmowę kwalifikacyjną. Powinieneś skupić się na tych kwalifikacjach, które będą atrakcyjne na stanowisku pracy, o które się ubiegasz. Sekcja „Doświadczenie zawodowe” będzie natomiast dość niepozorna, gdyż tam nie musisz już umieszczać informacji o wypełnianych obowiązkach i zajmowanych stanowiskach.

Zanim jednak zdecydujesz się na pominięcie pewnych faktów z twojego życiorysu, pamiętaj, że większość (ponad 80% CV) jest napisana w formie chronologicznej lub w jednej z jej odmian. Dlatego rekruterzy są o wiele bardziej wyczuleni na wszelkie odejścia od tej formy. Mogą się obawiać, że chcesz coś ukryć, więc z o wiele większą ostrożnością będą patrzyć na twoją kandydaturę. Ze względu na to, że czysto funkcjonalne CV może nie być optymalnym rozwiązaniem, polecam ci CV mieszane, o którym przeczytasz w kolejnej sekcji tego rozdziału.

Mieszanie oraz Skill CV Success CV

Co zrobić w sytuacji, gdy z jednej strony ma się ciekawy przebieg kariery zawodowej, który interesująco można przedstawić w sekcji „Doświadczenie zawodowe”, a jednocześnie charakteryzuje się atrakcyjnymi kompetencjami, na które warto zwrócić uwagę rekrutera?

Rozwiązaniem jest CV mieszane. W związku z tym, choć CV
„wygląda” jak funkcjonalne, zawiera też elementy życiorysu chronologicznego — dokładnie podane okresy zatrudnienia w kolejności chronologicznej. Zapoznaj się z załączonym poniżej życiorysem Joanny Funkcjonalnej.

Jeżeli należysz do osób, które dopiero stawiają pierwsze kroki na rynku pracy i wydaje ci się, że nie masz jeszcze czym pochwalić się swojemu pracodawcy, dobrym rozwiązaniem będzie dla ciebie Skill CV.

Jest ono trochę podobne do życiorysu funkcjonalnego, gdyż podajesz w nim swoje umiejętności, ale możesz podeprzeć się faktami z życia akademickiego, które pomogły ci je zdobyć. Nie musiałeś z nich jeszcze korzystać w pracy zawodowej. Powinieneś się skupić na tych umiejętnościach, które mogą zostać wykorzystane przez pracodawcę. Podkreśl swoje mocne strony, np. cechy wyróżniające cię w okresie nauki, konkretne umiejętności.

Możesz wspomnieć o doświadczeniu zawodowym i opisać te obowiązki, które mogą być uznane przez rekrutującego za istotne w dalszym rozwoju zawodowym. Nie zapomnij podać informacji o stopniu znajomości języków obcych i o swoich zainteresowaniach. Pamiętaj, by pochwalić się sukcesami, które odniosłeś. Może zainspiruje cię życiorys Mariusza Umiejętnego?

Inną odmianą życiorysu jest tak zwane Success CV. Jest ono przeznaczone dla kandydatów z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym. Jeżeli jesteś taką osobą, to przede wszystkim powinieneś zacząć od napisania celu zawodowego. Wtedy możesz wykazać swoje zorientowanie na sukces. Następnie powinieneś wypisać swoje sukcesy. Przede wszystkim należy szczegółowo opisać te odniesione ostatnio, gdyż te wcześniejsze, np. z lat studenckich, mogą być już nieaktualne i sprawiać wrażenie, że czas, w którym odnosiłeś sukcesy, minął. Warto dokładnie opisać zakres odpowiedzialności i obowiązków w ramach każdego ze stanowisk pracy.

Koniecznie należy wspomnieć o kursach i szkoleniach, szczególnie jeśli mogą cię wyróżnić pod względem wkładu samokształcenia w rozwój twojej kariery zawodowej. Jeżeli masz jakieś referencje, pamiętaj, by je zamieścić. Szczególnie cenne będą referencje od uznanych autorytetów w dziedzinie biznesu.

Poniżej możesz zobaczyć przykładowe CV funkcjonalne z elementami CV chronologicznego. Joanna Funkcjonalna wydziela w nim cztery główne kategorie kompetencji, które ma i szczegółowo opisuje, w jaki sposób je zdobyła (podając np. stanowisko pracy, na którym ta umiejętność była wymagana). W sekcji „Doświadczenie zawodowe” wzmiankuje tylko nazwy firm, stanowiska i okresy zatrudnienia, by nie sprawiać wrażenia, że coś ukrywa. Poza tymi istotnymi danymi nie podaje już żadnej innej informacji.

Ucz się na cudzych błędach

W tej części rozdziału pokażę ci kilka przykładów z życia obrazujących, jakie błędy można popełnić przy konstruowaniu CV. Oczywiście zmieniłam imiona, nazwiska, daty i nazwy pracodawców, ale sposób przedstawienia tych danych oraz błędy pozostawiłam bez zmian. Jasne, że takich przykładów jest bardzo wiele i dużo się można na nich nauczyć

cv

cv

cv

cv

cv

Dlaczego warto mieć pełną wersję?

Praca dla absolwenta»

Praca dla absolwentaKsiążka kryje w sobie historie kilkunastu osób, które kiedyś były bezrobotne, ale miały szczęście być dobrymi znajomymi autorki tej książki, Anny Tabisz. Ona to udzielała im wskazówek i zdradzała różne skuteczne triki działające na rynku pracy. Prowadziła ich krok po kroku aż do osiągnięcia ich zawodowego celu. Stała się ich zawodowym coachem. Sprawiła, że dostrzegli swoje możliwości i uzdolnienia.

To podniosło ich poczucie wartości i pewności. Tak wyposażeni wkroczyli pewnie na rynek pracy i znaleźli to, czego szukali – pracę dającą im satysfakcję.

Dzięki tej publikacji może udać się to również Tobie, bowiem m.in.:

  • poznasz sposoby na napisanie konkurencyjnego i atrakcyjnego CV i listu motywacyjnego;
  • zwiększysz swoją pewność siebie, a Twoje poczucie wartości znacznie wzrośnie;
  • dojrzysz pozytywne strony rynku pracy;

 

  • otrzymasz konkretny plan działania w okresie bezrobocia. W pozycji ciekawie i rzeczowo zostały wskazane i skomentowane błędy popełniane przy tworzeniu CV oraz listów motywacyjnych.

Co więcej, książka zawiera również autorski plan szukania pracy, motywujący osoby poszukujące do poważnego i odpowiedzialnego potraktowania tematu.

O autorce, Annie Tabisz:

Przez ostatnie 12 lat pracowała na różnych stanowiskach w największych na świecie amerykańskich korporacjach FMCG i IT. Jednak jej pasją jest copywriting i motywowanie innych. Anna Tabisz od wielu lat współpracuje z agencjami reklamowymi, przedsiębiorstwami i osobami prywatnymi, kreując teksty, które pomagają im osiągać swoje cele. Jednym z obszarów jej działalności jest tworzenie CV i listów motywacyjnych dla absolwentów i osób z niewielkim doświadczeniem zawodowym.

 

Jak napisać dobry życiorys?


Jaki powinien być życiorys?

Artykuł jest fragmentem publikacji Anny Tabisz Praca dla absolwenta»

Domyślasz się zapewne, że odpowiedź zawarta poniżej będzie tylko drobnym szkicem ogólnych wymagań. W dalszych częściach tego rozdziału omówię krok po kroku każdy fragment tego dokumentu. Jednakże istnieje kilka podstawowych zasad, o których warto pamiętać. Pamiętasz, jak czytałeś o tym, że CV reprezentuje cię tam, gdzie ciebie nie ma i ma zachęcić pracodawcę do zaproszenia cię na rozmowę? Uda ci się to wtedy, gdy dobrze się zareklamujesz. Dlaczego chcę, by życiorys traktować jak reklamę? Otóż wyobraź sobie pracodawcę, który opublikował swoją atrakcyjną ofertę w ogólnopolskim dzienniku. Załóżmy, że odpowiedziało na nią około pięciuset osób.

Jeżeli pracodawca będzie chciał porozmawiać z dziesięcioma osobami i mieć może jeszcze pięć osób rezerwowych, gdyby któraś z pierwszej dziesiątki się nie stawiła, to potrzeba wybrać piętnaście najlepszych CV. Rekruter będzie starał się to robić jak najsprawiedliwiej, ale zakładając, że na każde CV poświęci tylko dwie minuty, to cała praca może mu zająć około dwóch dni. W związku z tym możesz liczyć się z sytuacją, w której twój życiorys będzie czytany dosłownie przez kilka lub kilkanaście sekund.

Jeżeli w ciągu tego czasu rekruter nie zauważy niczego ciekawego w twoim CV, zostanie ono odrzucone. Dlatego pierwsza rada, jaką ci daję — uznaj pierwszą połowę pierwszej strony jako najważniejszą część twojej reklamy. Potraktuj ją tak, jakby była najcenniejszą powierzchnią reklamową w twoim dokumencie. To naprawdę jest ważne! Jeżeli nie wzbudzisz zainteresowania swoją osobą, nie masz szans na zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, bez względu na to, ile włożyłeś wysiłku w przedstawienie swoich umiejętności i doświadczenia.

Pisz prostym językiem

Musisz wiedzieć o tym, że bardzo często pierwszą osobą czytającą twoje CV jest osoba z działu kadr. Ze względu na to, że rekrutuje ona osoby na różne stanowiska i nie do końca zna terminologię oraz specyfikę pracy w każdym dziale, lektura twojego życiorysu nie może być dla niej trudna. Twoje CV powinno być łatwe i zrozumiałe. Możesz to osiągnąć, starając się używać słów będących w powszechnym użyciu, a dzięki temu takich, które znane są każdemu.

Pisz zwięźle

O tym, że CV powinno być napisane na komputerze, z pewnością nie muszę wspominać. Używaj czytelnej czcionki, takiej jak Times New Roman albo Arial, nie mniejszej niż 10–12 punktów. W ten sposób napisane CV powinno zmieścić się na dwóch stronach — tak mówi złota zasada. Oczywiście są jednak sytuacje, gdy wystarczy o wiele krótszy życiorys. Absolwentowi z bardzo małym doświadczeniem zawodowym powinna wystarczyć jedna strona. Ktoś, kto ma długą listę osiągnięć i dokonań z pewnością będzie potrzebował przynajmniej trzech stron na zapisanie wszystkich informacji.

Ten wyjątek dotyczy także specjalistów od technologii informacyjnej, przedstawicieli zawodów technicznych, a szczególnie wąskich specjalizacji inżynieryjnych. W ich przypadku podanie szczegółowych specjalistycznych informacji może okazać się bardziej istotne niż zwięzłość przekazu. Pewnie zechcesz zapytać: „A co gdy CV zajmuje dwie i pół strony?”. W takim przypadku mogę zasugerować ci dwa rozwiązania.

Pierwsze zalecenie — wprowadź więcej światła do twojego dokumentu, zwiększając odstępy, być może powiększ czcionkę i spraw, by CV rozłożyło się równomiernie na trzech stronach. Drugie rozwiązanie, które uważam za lepsze, to sprawdzenie, czy wszystkie informacje, które chcesz umieścić w życiorysie, są rzeczywiście niezbędne. Być może warto przeredagować cały dokument i zmieścić się na dwóch stronach. To najbardziej popularna długość CV. Poza tym postaw się w sytuacji osoby, która ma przejrzeć te pięćset życiorysów nadesłanych w odpowiedzi na ogłoszenie. Czy myślisz, że potok słów zalewający ją będzie w stanie wprawić ją w zachwyt? Na pewno nie. Wywoła on tylko znużenie i spadek koncentracji. A przecież ty chcesz, by twoje CV wzbudzało zainteresowanie, prawda?

Wyróżnij ważne informacje

Nie chcę krakać, ale jeśli uważasz, że czytający twoje CV będzie poświęcał swój cenny czas na wyszukiwanie informacji w twoim życiorysie, to skazujesz się na porażkę. Wspomniałam już wcześniej, na przeczytanie twojego dokumentu rekruter poświęci być może tylko kilkadziesiąt sekund. Dlatego w tak krótkim czasie musi zauważyć wszystkie najważniejsze informacje. Powinny one być łatwo dostrzegalne w początkowej części CV.

Możesz też je zaznaczyć pogrubioną czcionką albo podkreślić. Jeszcze większym problemem będzie nieumieszczenie w ogóle jakiegoś ważnego faktu lub umiejętności. Pamiętaj, że rekruter nie będzie się zastanawiał, czy dana informacja została omyłkowo pominięta, czy może jednak autor życiorysu nie miał nic do napisania. Liczy się to, co napiszesz! Tak jak już ustaliliśmy, życiorys działa tam, gdzie ciebie nie ma, więc nie możesz dopowiedzieć nic od siebie. Czas na uzupełnienie informacji będzie w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, na którą najpierw musisz dostać zaproszenie.

Pisz prawdę

Najważniejsza jest prawdomówność. Twoje CV ma być atrakcyjne, interesujące i ciekawe, dlatego zawrzesz w nim najistotniejsze informacje, podkreślisz te najważniejsze i ukażesz siebie od najlepszej strony. Zrobisz to jednak rzetelnie i uczciwie.

Formularz

Niektóre firmy mają szczególne wymagania, otóż proszą o wypełnienie specjalnego formularza, który jest uzupełnieniem twojego CV lub je w ogóle zastępuje. Firmy stosują tę metodę selekcji z kilku względów:

  • dla zapewnienia wszystkich potrzebnych danych,
  • dla łatwego porównania aplikujących,
  • dla dobrej selekcji.

Zapewnienie wszystkich danych

Może się zdarzyć, że firma poszukuje specyficznych danych dotyczących przyszłych pracowników, np. oczekuje określonych informacji na temat doświadczenia i umiejętności kandydatów. Mogłyby one zostać pominięte w dokumentach aplikacyjnych, więc pracodawca bezpośrednio żąda ich w formularzu.

Łatwe porównanie aplikujących

Dane wszystkich kandydatów są zebrane i uporządkowane w ten sam sposób. Dzięki temu o wiele łatwiej jest zastosować obiektywne kryteria oceny aplikacji. W ten sposób można stosunkowo łatwo jednoznacznie określić, którzy kandydaci najlepiej spełniają wymagania pracodawcy.

Dobra selekcja

Czy lubisz wypełniać długie ankiety i formularze? Z pewnością nie. Firma, która przygotowała swój formularz, bardzo dobrze o tym wie. Wie ona, że nie wypełnią go osoby, którym nie zależy na pracy w tym właśnie przedsiębiorstwie. Pracodawca liczy, że zgłoszą się tylko najbardziej zainteresowani. Ten sposób selekcji sprawia, że proces jest tańszy, gdyż zamiast przeglądania setek CV, osoba rekrutująca robi to z kilkudziesięcioma formularzami kandydatów o dużej motywacji. Owszem, jest też pewne ryzyko. Być może bardzo dobrze rokujący kandydat nie wypełni tego formularza i zaaplikuje gdzie indziej. Pamiętaj, to jest jednak szansa dla ciebie — masz mniejszą konkurencję. Jeśli więc znajdziesz w sobie odrobinę determinacji i zacięcia, to zaaplikujesz również tam, gdzie trzeba wypełnić formularz rekrutacyjny.

Czy zlecić komuś napisanie życiorysu?

Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej firm proponujących odpłatne napisanie CV. Być może, jeżeli jesteś absolutnym antytalentem w pisaniu, oraz jeśli pracujesz dwadzieścia godzin na dobę i absolutnie nie masz czasu na jego napisanie, jest to opcja dla ciebie. Jednakże, jeżeli czytasz już tę książkę, oznacza to, że po pierwsze, masz trochę wolnego czasu, a po drugie, chcesz się tego nauczyć. Gdy skończysz lekturę, będziesz znać wszystkie sztuczki oraz nauczysz się unikać podstawowych błędów. Odpowiedz sobie na pytanie: czy rzeczywiście zaoszczędzisz czas i czy rzeczywiście CV napisane przez kogoś innego będzie lepiej działało w procesie twojej rekrutacji?

Przygotowanie

Nawet najlepsza firma pisząca życiorysy nie stworzy dobrego CV, jeśli nie podasz jej pełnego zestawu informacji na swój temat. To oznacza, że musisz dobrze się przygotować, zanim postanowisz dać swoje zlecenie. W tym celu niezbędny będzie dla ciebie rozdział Poznanie siebie. Spisanie swoich wszystkich umiejętności i doświadczeń wymaga nie lada wysiłku. Czy warto więc rezygnować pod sam koniec i zebranie wszystkich danych w całość powierzyć komuś obcemu? Jeżeli myślisz, że ktoś od ręki napisze ci dobre CV, to bardzo się mylisz. Nawet najlepsi profesjonaliści, tworząc najwspanialszy życiorys, będą bazowali na tym, co im przekażesz. Jeśli o czymś zapomnisz, jeśli czegoś nie dopowiesz, to nawet świetny specjalista tego nie zgadnie. A jeżeli poświęciłeś tak wiele czasu na przygotowanie wszystkich materiałów, to czy nie warto już samemu dokończyć tę pracę i samodzielnie napisać życiorys?

Różne wersje CV

Życiorys powinien być przygotowany specjalnie dla pracodawcy, u którego ubiegasz się o pracę. Oczywiście, często się zdarza, że możesz wysłać tę samą kopię, aplikując na zbliżone do siebie stanowiska. Ale czasem może cię zainteresować zupełnie inna oferta pracy, w odpowiedzi na którą warto by było wysłać zmodyfikowane CV. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, czy mając życiorys napisany już przez kogoś, będziesz prosił go o napisanie drugiej wersji? Czy raczej wyślesz mniej atrakcyjną, ale jedyną, jaką masz? Tymczasem jeśli nauczysz się, jak stworzyć ten dokument, by był atrakcyjny dla każdego pracodawcy, nie będzie dla ciebie problemem żadna zmiana. Będziesz umiał stworzyć odpowiednią wersję CV na każde oferowane stanowisko pracy.

Elementy życiorysu

Zanim zaczniesz pisać swoje CV, musisz wiedzieć, z jakich części może się ono składać. W zależności od twojego doświadczenia zawodowego oraz od tego, co w nim chcesz podkreślić, niektóre części możesz pominąć lub przedstawić je w różnej kolejności.

Dane osobowe

Bez względu na rodzaj CV, na samym początku należy umieścić dane osobowe.

1. Imię i nazwisko — możesz je wyróżnić nieco większą czcionką.

2. Data i miejsce urodzenia — nie obawiaj się podać swojego wieku. Jeżeli tego nie zrobisz, to rekrutujący i tak spróbuje go sobie obliczyć. Jako że będzie to robił w pośpiechu, jest duża szansa, że się pomyli, i to na twoją niekorzyść. Chyba wolisz tego uniknąć, prawda?

3. Adres — tu wpisz adres, pod jakim cię można zastać, albo na który ma być słana korespondencja. Zauważyłam, że wielu ludzi podaje w życiorysie swój adres zameldowania, a nie zamieszkania. Wbrew pozorom to może mieć kilka konsekwencji. Po pierwsze, wyobraź sobie, że pracodawca zechce się skontaktować z tobą w pisemny sposób, omijając e-mail lub telefon. Jeżeli wyśle korespondencję do miejsca, w którym pojawiasz się raz na dwa miesiące, to informacja może dotrzeć do ciebie zbyt późno, a twój brak reakcji na nią może być źle odczytany.

Poza tym, pracodawcy często chcą zatrudnić kogoś z pobliskiej miejscowości. Jeśli mieszkasz w tym samym mieście co siedziba pracodawcy, a podajesz adres z drugiego końca Polski, możesz niechcący wywołać tym gorsze wrażenie. Rekrutujący, mając wybór między kandydatami, którzy już mieszkają na miejscu, a tymi, którzy dopiero (w jego mniemaniu) tam się mają sprowadzić, może wybierze kogoś, kto już tam jest. Oczywiście to nie jest żadna reguła, bo wiele dużych firm dostaje aplikacje od kandydatów z całej Polski i chętnie ich przyjmuje. Fakt, że jesteś z innego miasta, w niczym ci nie przeszkadza, jednak chodzi mi tylko o to, że jeśli od roku mieszkasz w Warszawie, to w dokumentach nie podawaj adresu w Suwałkach.

4. Telefon — obecnie żyjemy w czasach, kiedy posiadanie telefonu nie jest problemem. Każdy za stosunkowo niewielką sumę pieniędzy może mieć telefon komórkowy chociażby na kartę. Dlatego zakładam, że go masz. Często pracodawca za pierwszym razem kontaktuje się za pomocą telefonu. Może to być zaproszenie na rozmowę, a nawet wstępna rozmowa kwalifikacyjna. Jeżeli jednak, ze względu na jakieś tragiczne warunki, nie masz telefonu, to przynajmniej podaj adres e-mail albo zastanów się nad skorzystaniem z telefonu grzecznościowego. Wtedy zaznacz, że jest to telefon grzecznościowy, podaj godziny, w których można cię zastać i uprzedź właścicieli telefonu, że mogą do nich dzwonić twoi potencjalni pracodawcy.

5. Adres e-mail — to bardzo ważny punkt kontaktowy. Większość pracodawców korzysta z internetu jako źródła komunikacji. Bardzo często w przypadku wolnych zawodów, takich jak grafik, copywriter i inne, mogą poprosić o przesłanie darmowej, próbnej pracy wykonanej na zadany temat. Tego typu zlecenia najczęściej są zgłaszane drogą e-mailową. Jeżeli nie masz w domu komputera, to i tak załóż sobie darmową skrzynkę na którymś z serwerów i sprawdzaj pocztę przynajmniej co kilka dni. Jeśli nie możesz skorzystać z komputera u znajomych, wybierz się do najbliższej kafejki internetowej.

6. Pamiętaj o tym, by twój adres e-mail wyglądał profesjonalnie. Np. dla Jana Kowalskiego może on wyglądać jan.kowalski@wp.pl albo j.kowalski@gmail.com. Nie zapominaj też o tym, by adres zawierał twoje imię lub jego pierwszą literę, nazwisko i profesjonalną domenę. Wszelkie przezwiska i ksywki wraz ze śmiesznymi domenami wyglądają niepoważnie. Uważaj, by tak nieprofesjonalnym adresem jak: czekolada30@buziaczek.pl, duży2008@hot.pl itp. nie zrazić do siebie rekrutującego.

7. Stan cywilny — nie masz żadnego obowiązku podawać pracodawcy, jaki jest twój stan cywilny ani czy masz dzieci. Jednakże nikt ci też nie zabrania podać tej informacji. Wiedz jednak, że czasami może być ona różnie interpretowana. Niektóre stanowiska wymagają dużego poświęcania się pracy, co może być trudne dla np. młodej matki, dlatego pracodawca podświadomie będzie preferował osoby wolne. Z drugiej strony, jeśli masz już ponad 30 lat i nie jesteś w małżeństwie, rekrutujący może się zastanawiać, jakie masz relacje z innymi ludźmi. Oczywiście często są to nieprawdziwe stereotypy. Niestety nigdy nie wiesz, kto będzie czytał twoje CV i jak to zostanie odebrane. To, czy podać tę informację, pozostawiam ci do wyboru.

Cel zawodowy

Kiedy warto wpisać swój cel zawodowy? Jeżeli jesteś zdeterminowany, aby dostać się na konkretne stanowisko. Jeśli nie wysyłasz swojego CV jako odpowiedzi na ogłoszenie o pracy, ale chcesz je umieścić w bazie danych CV firmy lub agencji doradztwa personalnego. Jeżeli odpowiadasz na oferty pracy na różnych stanowiskach i zamieszczasz w życiorysie cel zawodowy, to z pewnością przyda ci się kilka wersji CV. Jeżeli próbujesz się przebranżowić, to właśnie to miejsce w życiorysie może ci pomóc, gdyż jasno przedstawisz swoje zamierzenia. Cel zawodowy powinien być jak najbardziej konkretny, by było widać, że zmierzasz w konkretnym kierunku, ale postaraj się, by był on również w miarę elastyczny. Oczywiście będzie to zależało od twoich potrzeb.

Osiągnięcia

Warto się pochwalić swoimi osiągnięciami. Oczywiście, jeżeli nie masz na swoim koncie żadnych spektakularnych do konań, to daruj sobie jakikolwiek wpis. Pamiętaj też o tym, że masz zrobić wrażenie na osobie rekrutującej. Dlatego zapomnij o osiągnięciach ze szkoły średniej, jeśli ją ukończyłeś np. dziesięć lat temu. Dobrze by było, gdyby twój sukces miał bezpośredni wpływ na umiejętności, jakie są potrzebne na stanowisku, na jakie aplikujesz. Jednakże nie przejmuj się, jeśli twoje osiągnięcia dotyczą twojego hobby. To także może być pozytywnie odebrane, gdyż świadczy o tym, że potrafisz się zająć czymś z pasją i odnieść sukces. Dobrze by jednak było, gdybyś pokazał pracodawcy, że z równą pasją będziesz wykonywać powierzone ci obowiązki.

Krótka charakterystyka

Krótka, rzetelna, reklamowa notka o tym, kim jesteś, może zachęcić rekrutującego do dogłębniejszego przeczytania twoich dokumentów. Taką informację zazwyczaj rekomenduje się w amerykańskim CV. Jeżeli jednak losy twojego życia były dość burzliwe: rozpoczęte kształcenie w różnych dziedzinach, wiele wykonywanych zawodów, to może warto w trzech–czterech zdaniach napisać o tym, kim jesteś. Pomożesz wtedy rekrutującemu.

Wykształcenie

Opisując swoje wykształcenie w życiorysie, musisz brać pod uwagę zarówno formalną edukację, jak też i kursy, które ukończyłeś. Najpierw wypisujesz szkoły, które ukończyłeś, w kolejności odwrotnie chronologicznej. To znaczy, że jako pierwszą wpisujesz szkołę, którą ukończyłeś ostatnio, a potem następne. Jeżeli studia skończyłeś kilka lat temu, możesz pominąć w CV szkołę średnią. Oczywiście jeśli szkoła średnia dała ci zawód inny niż studia, i właśnie ten zawód wykonujesz, to jak najbardziej wpisz tę informację do swojego życiorysu.

Jeżeli w najbliższych tygodniach zaczniesz naukę w kolejnej szkole i chcesz się tym pochwalić pracodawcy, możesz także umieścić tę informację w CV, podając datę w niedalekiej przyszłości jako czas, od którego rozpocznie się kolejny etap twojej edukacji. Nie musisz wypisywać wszystkich kursów, które ukończyłeś, pod warunkiem że było ich naprawdę dużo. Wybierz albo te, które ukończyłeś w ciągu ostatnich dwóch–trzech lat, albo te, które pogłębiły twoje umiejętności potrzebne na stanowisku pracy, o które się ubiegasz.

Jeżeli masz certyfikat ze znajomości języka obcego, nie musisz wypisywać kursów językowych, które ukończyłeś, gdyż już sam certyfikat świadczy dostatecznie o twojej znajomości języka. Możesz jednak zdecydować się na ich wypisanie, chcąc przez to pokazać, że zależy ci na ciągłym rozwoju i że poświęcałeś część swojego wolnego czasu na naukę. W CV warto zaznaczyć, ile trwał dany kurs lub szkolenie oraz jaka firma lub szkoła go prowadziła. Nie zapomnij, by twoja lista była stworzona również w kolejności odwrotnie chronologicznej.

Doświadczenie zawodowe

Twoje doświadczenie zawodowe to wszystkie momenty w życiu, w których wykonywałeś pracę dla kogoś. Bez względu na to, czy była to umowa o pracę, umowa o dzieło, staż, praktyki czy też praca „na czarno”. Za każdym razem zdobywałeś przecież jakieś nowe umiejętności i doświadczenie. W swoim życiorysie możesz wypisać wszystko, ale możesz także wspomnieć tylko o wybranych pracach. Od czego to zależy? Jeśli masz już kilkuletnie doświadczenie zawodowe, naprawdę nieistotne jest dla przyszłego pracodawcy to, że w początkach swojej kariery dorywczo rozdawałeś ulotki. Jednakże, jeśli jesteś właśnie szukasz swojej pierwszej „prawdziwej” pracy, to pochwal się każdą okazją, którą miałeś, by się czegoś nauczyć.

Przykładowo, stanowisko kelnerki w Wielkiej Brytanii daje nie tylko gotówkę, ale wskazuje na to, że jesteś osobą obrotną i niebojącą się wyzwań oraz że umiesz się komunikować po angielsku. Wszelkie dorywcze wakacyjne prace dowodzą, że jesteś pracowitą osobą. Jeżeli jeszcze te prace miały coś wspólnego z twoim przyszłym zawodem, to wierz mi, że zbierasz punkty u kolejnego pracodawcy. Pewnym doświadczeniem zawodowym mogą być nawet korepetycje. Jeśli udzielałeś ich za darmo, to nie ma to znaczenia. Nie musisz przecież mówić pracodawcy, jaka była twoja stawka.

Tworząc opis, podaj koniecznie nazwę firmy, w której pracowałeś, miasto, nazwę stanowiska pracy lub roli, jaką pełniłeś. Następnie w kilku punktach wymień najważniejsze obowiązki, osiągnięcia i inicjatywy. Najistotniejsze są informacje najświeższe, dlatego najwięcej napisz o ostatnim stanowisku pracy, trochę mniej o poprzednim, jeszcze mniej o wcześniejszym. Oczywiście od tej reguły możesz wprowadzić wyjątek w przypadku, gdy ostatnie stanowisko pracy zajmowałeś przez rok, a poprzednie przez dziesięć lat. Logiczne jest wtedy, że o obu miejscach pracy trzeba napisać tak samo dużo. Inna sprawa jest w przypadku, gdy wykonywałeś w danym okresie wiele prac dorywczych. Może to niezbyt ładnie wyglądać w twoim CV, że co dwa–trzy tygodnie zmieniałeś pracę.

Aby tego uniknąć, możesz zaznaczyć jeden dłuższy okres w CV i zapisać: różne prace dorywcze. Podobnie możesz uczynić, jeśli od jakiegoś czasu jesteś na bezrobociu, ale „na czarno” udało ci się zdobyć jakąś pracę. Zamieść to doświadczenie w życiorysie, pamiętając jednak, by wytłumaczyć pracodawcy na rozmowie kwalifikacyjnej, że charakter tej pracy był specyficzny.

Umiejętności

Każdy z nas ma różne umiejętności, ale te, które najczęściej interesują pracodawców, to umiejętności zawodowe i techniczne, obsługa komputera i urządzeń biurowych, znajomość języków obcych i umiejętność prowadzenia samochodu.

1. Umiejętności zawodowe i techniczne. Jeżeli jesteś np. informatykiem, to tu właśnie możesz wpisać znajomość języków programowania, umiejętność tworzenia sieci komputerowych czy zarządzania bazami danych, możesz też tutaj dodać informację o obsłudze komputera. Jeśli natomiast jesteś kosmetyczką, możesz w tym miejscu wymienić poszczególne rodzaje zabiegów, które potrafisz wykonywać lub rodzaje specjalistycznych urządzeń, które obsługujesz.

2. Obsługa komputera. Wypisz, jakie systemy umiesz obsługiwać (np. Windows XP, Windows Vista, Linux) i jaki to stopień zaawansowania (czy jako administrator, czy jako użytkownik). Wymień programy komputerowe, których potrafisz używać, np. MS Word, MS Excel, Internet Explorer, systemy do księgowości, np. Teta, Symfonia itp. Niestety, jeśli jesteś mistrzem świata w Quake’a albo inną gierkę, to nie jest to miejsce, by o tym wspomnieć.

3. Obsługa urządzeń biurowych. Jest mile widziane, jeśli pracownik umie obsłużyć faks, drukarkę, skaner, ksero. Może się zdarzyć, że wszystkie te funkcjonalności będzie miało jedno lub dwa urządzenia wielofunkcyjne. Szczerze mówiąc, niezbyt imponująco wygląda wpis „Obsługa urządzeń biurowych: drukarka”. Wygląda na to, że zbyt wielu urządzeń taka osoba nie obsługuje. Jest jednak na to sposób. Wysłanie faksu czy zrobienie najprostszej kserokopii wymaga zazwyczaj naciśnięcia jednego guzika na urządzeniu. W związku z tym, jeśli chcesz w swoim życiorysie zawrzeć tę umiejętność, to niech ona robi wrażenie. Popytaj znajomych, którzy prowadzą działalności gospodarcze, czy nauczyliby cię obsługi faksu lub kserokopiarki. Im zajmie to piętnaście minut, a ty zaimponujesz ciekawym CV. Tymczasem w nowej pracy i tak nie musisz znać wszystkich funkcji używanego tam urządzenia, gdyż może się różnić od tych, które poznałeś wcześniej.

4. Znajomość języków obcych. Najlepszym miernikiem znajomości języków obcych jest certyfikat. Jeżeli udało ci się taki zdobyć, wpisz obok języka po myślniku nazwę certyfikatu, a w nawiasie podaj rok jego uzyskania. Jeżeli nie masz żadnego dokumentu poświadczającego poziom znajomości języka, musisz sam ten poziom określić. Możesz to zrobić na poziomie ogólnym (np „język angielski — bardzo dobry”), a możesz też rozbić tę informację na bardziej szczegółowe określenia umiejętności posługiwania się danym językiem biernie i czynnie: w mowie i w piśmie (np język francuski — czytanie — płynne, mówienie — bardzo dobre, pisanie — komunikatywne). Eksperci doradzają, by w CV nie umieszczać informacji o językach, które zna się w stopniu podstawowym. Mają rację, gdyż podstawowa znajomość języka obcego jest z reguły niewystarczająca do wykonywania obowiązków pracowniczych przy jego użyciu.

Aczkolwiek, jeśli w ogłoszeniu, na które odpowiadasz, jest wspomniane, że np. potrzebna jest znajomość niemieckiego, a ty posiadłeś podstawy tego języka i wiesz, że nie będzie on zbytnio potrzebny w pracy, to jak najbardziej możesz sobie pozwolić na jego wpisanie. Poza tym, jeśli twoje CV miałoby wyglądać bardzo ubogo, to zrobisz na pewno lepsze wrażenie, wpisując znajomość podstawową jednego lub dwóch języków, niż nie wpisując nic. Oczywiście niewiele ci to pomoże, gdy pracodawca będzie naprawdę potrzebował kogoś, kto płynnie mówi w danym języku.

Kompetencje

Jeżeli w twoim CV chcesz przede wszystkim skupić się na swoich umiejętnościach, a nie na doświadczeniu zawodowym, możesz to zrobić, opisując szerzej swoje kompetencje. Jest to wykorzystywane zazwyczaj przy tworzeniu tak zwanego życiorysu funkcjonalnego, o czym będzie napisane w dalszej części tego rozdziału. Tu możesz skupić się także na swoich umiejętnościach miękkich, cechach charakteru i predyspozycjach. Zamiast w części „Doświadczenie zawodowe” wymieniać dokładnie obowiązki, możesz je „przerobić” na odpowiednie kompetencje. Np.: „umiejętność zarządzania dwudziestoosobowym zespołem”, „bardzo dobre umiejętności negocjacyjne i komunikacyjne wykorzystywane przy regionalnej sprzedaży produktu — pozyskanie dwóch regionalnych kontrahentów”.

Zainteresowania

Powiedz mi, jakie masz hobby, a powiem ci, kim jesteś. Ta część życiorysu nie jest bardzo ważna, choć wbrew pozorom może mieć wpływ na to, czy będziesz zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Jeżeli masz objąć stanowisko, które wymaga podejmowania szybkich i ryzykownych decyzji, to korespondencyjna gra w szachy nie wzmocni twojego wizerunku. Jeśli szukasz pracy w dziale obsługi klienta, a twoje hobby wymaga absolutnej samotności, to rekrutera może zastanowić, czy nadajesz się na to stanowisko.

Dlatego nie ignoruj tej części CV. Zastanów się, jakie zainteresowania naprawdę rozwijasz i które z nich wskazują na cechy przydatne na wymarzonym stanowisku. Nie polecam wpisania byle czego, co wydaje się neutralne i bezpieczne. „Muzyka, literatura, kolarstwo” mogą być ciekawymi pasjami, ale równie dobrze mogą oznaczać, że budzi cię radio, w czasie podróży pociągiem czytasz czasem książkę i w niedzielę, jak się nudzisz, czasem jeździsz rowerem albo, co gorsza, oglądasz w telewizji wyczyny zawodowych kolarzy.

Zamiast pustych haseł, spróbuj opisać swoje hobby. Np. „Śpiew — członek Chóru Uniwersytetu Wrocławskiego od 2005 roku”, „Poezja — wydany tomik wierszy pt. Leśne Jezioro w 2007 roku”, „Gotowanie — przynależność do Stowarzyszenia Polskich Kucharzy i Cukierników”. Jeśli masz wiele zainteresowań, postaraj się wybrać takie, które zrobią dobre wrażenie. Spróbuj wymienić jedno, które pokaże, że dbasz o swój rozwój fizyczny, np. „Wspinaczka” (lepiej brzmi niż ogólnie „sport”), takie, które wpływa na twój rozwój umysłowy — nawet jeśli to ma być „rozwiązywanie krzyżówek”, oraz takie, które pokaże, że chętnie działasz w grupie i umiesz współpracować z ludźmi, np. „Organizacja wycieczek do krajów Ameryki Południowej”.

Klauzula

Musisz pamiętać o tym, aby zawsze, ale to na pewno zawsze, umieścić klauzulę wyrażającą zgodę na przetwarzanie twoich danych osobowych dla celów rekrutacji danego przedsiębiorstwa. Może ona brzmieć tak: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.97 roku o ochronie danych osobowych, Dziennik Ustaw nr 133, poz. 883)”. Pominięcie tego tak ważnego wpisu w dokumencie może mieć bolesne skutki. Przedsiębiorstwo, do którego zaaplikujesz, może się czuć nieuprawomocnione do przetwarzania twoich danych osobowych i w związku z tym pominąć cię w procesie rekrutacji, nawet jeśli twój życiorys byłby najlepszy.

Dlaczego warto mieć pełną wersję?

Praca dla absolwenta»

Praca dla absolwentaKsiążka kryje w sobie historie kilkunastu osób, które kiedyś były bezrobotne, ale miały szczęście być dobrymi znajomymi autorki tej książki, Anny Tabisz. Ona to udzielała im wskazówek i zdradzała różne skuteczne triki działające na rynku pracy. Prowadziła ich krok po kroku aż do osiągnięcia ich zawodowego celu. Stała się ich zawodowym coachem. Sprawiła, że dostrzegli swoje możliwości i uzdolnienia. To podniosło ich poczucie wartości i pewności. Tak wyposażeni wkroczyli pewnie na rynek pracy i znaleźli to, czego szukali – pracę dającą im satysfakcję. Dzięki tej publikacji może udać się to również Tobie, bowiem m.in.:

  • poznasz sposoby na napisanie konkurencyjnego i atrakcyjnego CV i listu motywacyjnego;
  • zwiększysz swoją pewność siebie, a Twoje poczucie wartości znacznie wzrośnie;
  • dojrzysz pozytywne strony rynku pracy;
  • otrzymasz konkretny plan działania w okresie bezrobocia. W pozycji ciekawie i rzeczowo zostały wskazane i skomentowane błędy popełniane przy tworzeniu CV oraz listów motywacyjnych.

Co więcej, książka zawiera również autorski plan szukania pracy, motywujący osoby poszukujące do poważnego i odpowiedzialnego potraktowania tematu. O autorce, Annie Tabisz: Przez ostatnie 12 lat pracowała na różnych stanowiskach w największych na świecie amerykańskich korporacjach FMCG i IT. Jednak jej pasją jest copywriting i motywowanie innych. Anna Tabisz od wielu lat współpracuje z agencjami reklamowymi, przedsiębiorstwami i osobami prywatnymi, kreując teksty, które pomagają im osiągać swoje cele. Jednym z obszarów jej działalności jest tworzenie CV i listów motywacyjnych dla absolwentów i osób z niewielkim doświadczeniem zawodowym.

Co powinno zawierać CV


Jak napisać dobre CV?

Co musi znaleźć się w CV?

Curriculum vitae (CV) to dokument standardowy i osoba, która go pisze może wybrać jego formę w zależności od tego, w którym miejscu kariery zawodowej się znajduje.

Pamiętaj ! Niezależnie od tego, który rodzaj CV się wybierze, dokument ten musi zawierać podstawowe informacje, które będą interesować pracodawcę.

Co powinno znaleźć się w najpopularniejszym życiorysie – w CV chronologicznym?

Dane osobowe: będą one niezbędne w celu skontaktowania się z Tobą. Tak więc obowiązkowo powinny zawierać:

  • imię i nazwisko;
  • adres (podaje się adres, pod którym aktualnie się przebywa, a nie adres zameldowania);
  • numer telefonu;
  • adres e-mail (najlepszy będzie adres w formie adres w formie imie.nazwisko@domena).

Należy podać także datę urodzenia, bo ukrycie wieku może zniechęcić pracodawcę.

Tutaj nie podaje się informacji takich jak: stan cywilny czy liczba dzieci, bo nie są one kluczowe dla pracodawcy, a CV nie powinno zawierać zbędnych informacji.

Wykształcenie: tutaj trzeba zachować achronologiczną kolejność i zacząć od szkoły, którą skończyło się najpóźniej, a więc studiów podyplomowych, MBA lub uczelni wyższej.

Jeżeli chodzi o wpisanie szkoły średniej, to wszystko będzie zależne od tego, na jakim etapie kariery zawodowej teraz jesteś i gdy jest to Twój początek drogi zawodowej, to informacje o poszczególnych etapach wykształcenia oraz aktywności na forum szkoły może mieć kolosalne znaczenie, a jeżeli posiadasz już doświadczenie zawodowe – praktyki, staż lub masz za sobą pierwszą pracę, to informacje o Twojej działalności w szkole średniej nie będą miały dla pracodawcy żadnego znaczenia.

Nie będzie go raczej interesował profil Twojej klasy, a także wyniki na maturze. Jest to etap, na którym dla pracodawcy ważniejsze będzie Twoje doświadczenie wyniesione z pracy.

Pamiętaj ! Podanie informacji na ten temat będzie uzasadnione w szczególnych przypadkach, gdy ukończyłeś prestiżową szkołę lub klasę o profilu, który jest związany ze specyfiką stanowiska o które się starasz.

Gdy kierunek Twoich studiów był związany z branżą, w której masz zamiar pracować, to bardzo dobrym rozwiązaniem jest podanie więcej szczegółów niż tylko daty, nazwy uczelni i kierunku. Warto wpisać nazwę specjalizacji i pokrótce opisać najważniejsze przedmioty. Można też podać temat pracy magisterskiej, gdy jest on związany z obszarem działalności firmy.

Pamiętaj ! Jeżeli byłeś w trakcie studiów na stypendium, to koniecznie poświeć temu osobna rubrykę w CV.

Doświadczenie zawodowe: to miejsce, któremu musisz poświeć szczególną uwagę. Wykształcenie w dzisiejszych czasach, choć nadal bardzo ważne dla pracodawców, to ma zwykle drugorzędne znaczenie w stosunku do doświadczenia zawodowego i gdy potrzebny jest specjalista w danej dziedzinie, to etat prędzej otrzyma osoba z licencjatem i kilkuletnim doświadczeniem niż magister świeżo po studiach, który dopiero stawia pierwsze kroki na rynku pracy. Dlatego warto postarać się o wyeksponowanie informacji o dotychczasowych osiągnięciach zawodowych.

W tym przypadku dane też należy wpisać achronologicznie.

  • Pamiętaj ! Wymienianie nazw firm oraz stanowisk nie wystarczy. Trzeba sprecyzować charakter pracy i napisać krótko „hasłowo” co należało do Twoich obowiązków i za co byłeś przede wszystkim odpowiedzialny.

Warto się również dobrze zastanowić na tym, które z dotychczasowych Twoich doświadczeń możesz wykorzystać na nowym stanowisku pracy, a gdy masz bogate doświadczenie zawodowe, to wybierz tylko te informacje, które doskonale będą pasować do stanowiska, na które aplikujesz.

Języki obce: wymiana języków obcych, w których się porozumiewasz jest dla pracodawcy informacją, która jest bez znaczenia. Dlatego koniecznie należy podać, na jakim poziomie, jest twoja znajomość języka. Warto też (jeżeli je posiadasz) pochwalić się certyfikatami i również o tym napisać.

Pamiętaj ! Jeżeli dokumenty mają być przygotowywane np. w języku angielskim, to musisz naprawdę dobrze umieć się w tym języku komunikować. Tłumacz może jedynie pomóc językowo doszlifować dokument.

Inne umiejętności: w tym miejscu wpisujesz ukończone przez Ciebie kursy i szkolenia. Warto wymienić wiec wszelkie dyplomy, a także certyfikaty, które poświadczają Twoje kwalifikacje i umiejętności. Napisz też, w jakim stopniu obsługujesz komputer oraz czy posiadasz prawo jazdy.

Jeżeli chodzi o Twoje cechy osobowości, to pracodawcy coraz mniejszą wagę przywiązują do tej części życiorysu, a to dlatego,że kandydaci często wypisywali w tym miejscu takie cechy jak: odpowiedzialny, inteligentny, dobrze zorganizowany, dobrze współpracujący w grupie itp., a więc cechy ogólne, a to tak naprawdę niewiele mówiące określenia.

Pamiętaj ! O swoich cech można szerzej napisać w liście motywacyjnym.

Zainteresowania: Czytanie książek, dobre filmy, słuchanie muzyki, podróże – takie informacje nie zrobią żadnego wrażenia na osobie, która prowadzi rekrutację. Dlatego trzeba tutaj napisać tylko naprawdę o ciekawych pasjach, które wyróżniają kandydata.

Pamiętaj ! Jeżeli książki (filmy) to rzeczywiście Twoja największa pasja, to musisz być bardziej precyzyjny i podaj gatunek lub autora.

Jeżeli posiada się oryginalne hobby i zainteresowania, to warto koniecznie o tym napisać, bo w ten sposób pokazuje się pracodawcy, że mamy czas na różne zajęcia i mamy szerokie horyzonty.

I przede wszystkim nie można tutaj zmyślać zainteresowań. Lepszym rozwiązaniem będzie w ogóle pominąć tę rubrykę, niż silić się na powalający, ale nieprawdziwy wpis, bo można przecież trafić na kogoś, kto naprawdę interesuje się podanym tematem i będzie kompromitacja.

Klauzula o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych: na samym końcu CV wpisuje się informacje o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych do celów rekrutacji:

„Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji rekrutacji zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97.r .o Ochronie danych osobowych Dz. U. nr 133, poz. 883”.

Bez tej klauzuli Twoja aplikacja nie może być wzięta pod uwagę podczas rekrutacji. Samo jej przesłanie nie oznacza domniemania zgody na przetwarzanie Twoich danych i przechowywanie ich.

Pamiętaj ! Nie ma reguły dotyczącej tego, czy klauzula ta powinna znaleźć się w CV, czy liście motywacyjnym. Dlatego warto ją na wszelki wypadek umieścić w obu dokumentach.

Zdjęcie oraz działalność dodatkowa: jeżeli CV nie będzie posiadało Twojego zdjęcia, to nie dyskwalifikuje to aplikacji. Wyjątkiem są oferty, gdzie wyraźnie napisano, iż należy przesłać „CV ze zdjęciem”.

Są pracodawcy, którzy oczekują tego od każdego kandydata, a inni oczekują tego od osób, które będą pełnić „reprezentacyjne” funkcje.

Jeżeli będzie zamieszczał swoje zdjęcie, to powinno ono być aktualne, bo pracodawcy oczekują fotografii, z których można wywnioskować, jak kandydat wygląda obecnie. Dlatego najlepszy będzie zdjęcie legitymacyjne.

Nawet, gdy pracodawca go nie wymaga, to warto je dołączyć, bo osoba rekrutująca otrzyma wtedy nie tylko suchą treść, ale będzie mógł powiązać ją z konkretną osobą.

Pamiętaj ! Zdjęcie należy przykleić bądź przypiąć do papierowego CV. W wersji elektronicznej umieszczasz je bezpośrednio w dokumencie – nie w osobnym pliku. Powinno się znajdować w prawym górnym rogu dokumentu.

Koniecznie należy zadbać o to, by w wersji elektronicznej CV zdjęcie nie „ważyło” zbyt dużo. Tak wiec trzeba je najpierw skompresować do rozsądnych rozmiarów.

Pamiętaj ! Zbyt duży plik może od razu wylądować w koszyku skrzynki mailowej pracodawcy bez otwierania.

Działalność dodatkowa może być ważną częścią CV, szczególnie gdy pracodawcą jest międzynarodowy koncern. W tym miejscu wpisz wszystko to, co mogło przynieść Ci ciekawe doświadczenia, przydatne w pracy, ale nie wiązało się z zarobkowaniem (np. wolontariat, działalność w organizacjach studenckich, aktywność polityczna).

Ale powinna to być działalność aktualna, bo to co było kiedyś nie ma teraz znaczenia.

Przykładowy wzór CV do wypełnienia

Curriculum Vitae

DANE OSOBISTE:

Imię i nazwisko:
Data urodzenia:
Miejsce urodzenia:
Adres:
Stan cywilny:
Telefon:
E-mail:

WYKSZTAŁCENIE:

……….. – ……….

……….. – ……….

DOŚWIADCZENIE:

……….. – ……….
……….. – ……….
……….. – ……….

DODATKOWE UMIEJĘTNOSCI:

…………………………………………………………………………………………………………………..
…………………………………………………………………………………………………………………..
…………………………………………………………………………………………………………………..
…………………………………………………………………………………………………………………..
…………………………………………………………………………………………………………………..

JĘZYKI OBCE:
…………………………………..
…………………………………..

ZAINTERESOWANIA:
…………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w przesłanym CV dla potrzeb niezbędnych w procesie rekrutacji, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 roku o Ochronie danych Osobowych (Dz.U.Nr. 133 poz.883)

Niepisane zasady, jakimi rządzi się proces rekrutacji

Wszystkie porady, których potrzebujesz do zdobycia pracy»

Jak znaleźć dobrą pracę?


Jak znaleźć dobrą pracę i zacząć dobrze zarabiać?

Artykuł jest fragmentem publikacji Coaching kariery autorstwa Angeliki Śniegockiej

Coaching karieryTrzy zabójcze mity na temat kariery

Na rynku pracy obowiązuje równość stron — ja daję coś od siebie, a pracodawca mi za to płaci

Wielu kandydatów ulega iluzji równości stron na rynku pracy. Ale tak jak nie ma równości stron w umowie klienta z monopolistą, tak nie ma równości stron w układzie pracodawca — pracownik. W sytuacji gdy jedna strona może, jeśli nie wszystko, to bardzo dużo, a druga może się tylko obrazić, nie można mówić o równości stron.

Natomiast prawdą jest, że im bardziej poszukiwanymi i unikatowymi umiejętnościami na rynku pracy dysponujesz, na tym więcej możesz sobie pozwolić. Jeśli więc chcesz doprowadzić do stanu zbliżonego do równości stron, zadbaj o swoją pozycję na rynku pracy. I nie tylko zadbaj o nią, ale naucz się ją dobrze sprzedawać.

Najważniejsze to znaleźć stabilną pracę

Poszukiwanie stabilnej pracy przypomina poszukiwanie św. Graala. W karierze tak jak w inwestycjach wygrywają ci, którzy potrafią ponieść większe ryzyko dla większych zysków. Od młodych ludzi często słyszę, że szukają pracy w urzędach, bo marzy im się stabilna praca.

Pomijając fakt, że bardzo trudno jest się tam dostać, stabilna praca w urzędzie też jest iluzją. Urzędy często korzystają z bezpłatnej pracy stażystów, a jeśli zatrudniają nowych pracowników, to na umowy na czas określony. Nie wspominając już o politycznych uwarunkowaniach, co czyni lepiej płatne etaty wybitnie niepewnymi.

Jeżeli nie będziesz ryzykować zmiany pracy, jeśli przedkładasz i tak niepewne bezpieczeństwo na rynku pracy nad podejmowanie nowych wyzwań, nie zwiększysz radykalnie swoich zarobków. Tak naprawdę możesz mało zarabiać i mieć przez jakiś czas święty spokój, albo ryzykować, mierzyć wysoko i konsekwentnie budować swoją pozycję na rynku pracy, licząc się z możliwością popełnienia błędu. Masz więc wybór — albo podejmować ryzyko wewnętrznego lub zewnętrznego awansu, albo dostać co najwyżej wyrównanie „inflacyjne” i drżeć, czy kolejny kryzys nie zmiecie Cię z pokładu firmy.

Lepiej więc od razu załóż, że zmiecie i poszukuj lepszych możliwości.

Kwalifikacje uzupełnię po znalezieniu pracy

Najpierw chcę dostać pracę, a potem pomyślę o uzupełnieniu kwalifikacji. Niestety, obserwuję na co dzień, że większość kandydatów do pracy ma roszczeniową postawę wobec pracodawcy. Tzn. czeka, aż firma zainwestuje pieniądze w ich naukę, bo nie wierzy w zmianę swojej sytuacji na rynku pracy po uzupełnieniu kwalifikacji.

I tutaj koło się zamyka — nie doszkalając się, tkwisz cały czas w tym samym miejscu. A pracodawcy, mając dużą podaż wykwalifikowanych kandydatów,wolą zatrudniać tych, którzy już posiadają pożądane przez nich kwalifikacje.

Kiedy na początku tej książki pisałam o swojej drodze zawodowej, obiecałam Ci, że dowiesz się, jak udało mi się w drugim roku pracy z asystentki zostać kierownikiem. To jest właśnie sekret mojego powodzenia — nie czekałam z założonymi rękami. Było dla mnie oczywiste, że nie chcę robić szefowi kawy do końca życia.

Jednym z moich obowiązków było odbieranie poczty, więc przez moje ręce przechodziła fachowa literatura dla różnych działów. Pożyczałam sobie „Gazetę Prawną” i „Ubezpieczenia i Prawo Pracy” na jeden wieczór do domu, czytałam i robiłam notatki — po prostu uczyłam się. Wkrótce zapisałam się też do rocznej szkoły managerów personalnych, oczywiście opłacając sobie czesne z własnej pensji.

Zwróć uwagę, że wkładałam w to tyle wysiłku, nie mając absolutnie żadnej pewności, kiedy i czy w ogóle będę miała okazję wykorzystać tę wiedzę na stanowisku pracy. Ale zawsze powtarzam, że szczęście sprzyja przygotowanym. Tak też było i w tym przypadku.

Wkrótce firma, w której pracowałam, została kupiona przez dużą korporację. Otrzymałam, tak jak wszyscy pracownicy, propozycję przejścia do nowej firmy. Była to znana marka, o ugruntowanej pozycji na rynku. Jednocześnie mój szef, który sprzedał firmę i odchodził z niej, zaproponował, abym zajęła się sprawami kadrowymi i administracyjnymi w nowej firmie, którą zakładał.

Możesz oczywiście pomyśleć teraz, że po prostu miałam szczęście. A ja zadam Ci przewrotne pytanie. Jak myślisz, czy szef zaproponowałby mi to stanowisko, gdybym nie miała potrzebnej wiedzy? Czy posłałby mnie na kurs kadrowo-płacowy i czekał, aż się tego nauczę? Czy chciałby mi za taki kurs zapłacić?

Nie pytałam go o to, ale myślę, że nie. Taniej, prościej i efektywniej byłoby zatrudnić kogoś, kto już się na tym zna. Ktoś może więc powiedzieć, że miałam szczęście, a ktoś inny, że sobie na to zapracowałam. To, jakie masz przekonania na temat kariery, sprawia, że coś od życia dostajesz albo nie.

„Zacznij TO czytać, a… skończysz w ciekawej i dobrze płatnej pracy”»

Dobrze zredaguj swoje CV

By Twoje CV wywołało pozytywny efekt, musi być odpowiednio zredagowane. Pewne szczegóły naprawdę mają znaczenie i jeśli nie przywiązujesz do nich wagi, Twoje CV będzie świadczyć o Tobie nie najlepiej.

Idąc od początku, o czym warto pamiętać?

1. Wpisz pełne dane osobowe — datę urodzenia, nr telefonu, e-mail oraz adres zamieszkania. Nie wpisuj zbędnych informacji typu miejsce urodzenia, stan cywilny czy imiona rodziców, bo to jest naprawdę niepotrzebne.

2. Podaj e-mail typu imie.nazwisko@domena.pl. Na potrzeby rekrutacji załóż sobie skrzynkę pocztową na swoje imię i nazwisko, nawet jeśli masz już kilka kont e-mailowych. Adresy typu „buziaczek.pl” nie prezentują się najlepiej.

3. Dołącz zdjęcie budujące Twój wizerunek profesjonalisty. Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, czy lepiej wysyłać CV ze zdjęciem, czy bez? Są dwie szkoły: poprawna politycznie i ludzka. Poprawna politycznie mówi, że każda informacja, która może sprawić, że kandydatura zostanie odrzucona z powodu dyskryminacji, jest w CV niepotrzebna. Dlatego też data urodzenia, stan cywilny, narodowość, wyznanie czy zdjęcie nie powinny być zamieszczane. Ja wierzę w tę drugą szkołę, która mówi, że CV ze zdjęciem są mniej anonimowe, łatwiej je zapamiętujemy. Jeśli już zdecydujesz się na zdjęcie, dobrze przemyśl, jakie chcesz zamieścić. Ubiegasz się o pracę, zatem masz sprawić wrażenie profesjonalisty.

Wielokrotnie spotkałam się w aplikacjach ze zdjęciami osób, które to fotografie zostały wycięte z większych zdjęć. Kiedyś kandydatka przysłała swoje zdjęcie z plaży. Pozostawiam to bez komentarza. Czasem naprawdę lepiej jest zrezygnować ze zdjęcia, gdyż znajdując się na początku CV, jest ważnym elementem, który buduje efekt pierwszego wrażenia u potencjalnego pracodawcy. Wyobraź sobie, co pomyśli rekruter, np. kancelarii prawnej, szukający asystentki, gdy otrzyma CV od osoby z odpowiednim doświadczeniem, ale prezentującej się na zdjęciu pochodzącym z balu sylwestrowego?

Z zasady unikaj zdjęć rozpraszających uwagę, bo czytający nie będzie mógł się skupić na tym, co chcesz mu przekazać w CV. Myślę tu zwłaszcza o zdjęciach zrobionych na wakacjach czy imprezie, wyciętych ze zdjęcia ślubnego czy też w bluzce z głębokim dekoltem.

A nade wszystko pamiętaj o uśmiechu. Psychologowie społeczni od lat jednogłośnie twierdzą, że lepsze wrażenie wywierają osoby uśmiechnięte, sprawiające wrażenie przyjaznych, niż te, które odbieramy jako smutne, przygnębione czy wrogie. Jeśli nie stać Cię na miły wyraz twarzy, to zrezygnuj ze zdjęcia w CV.

1. Zacznij od informacji najważniejszych, zgodnie z zasadą first things first. To jest odpowiedź na pytanie, które często dostaję od Czytelników swojego bloga: czy najpierw w CV zamieszczać wykształcenie czy doświadczenie, ukończone szkolenia czy znajomość języków? Uwaga czytelnika idzie zawsze ku górze.

2. Wykształcenie i doświadczenie zawodowe w odwróconej chronologii. Pomimo tylu darmowych informacji w internecie na temat pisania CV, ciągle jeszcze dostaję życiorysy, które nie odzwierciedlają tej podstawowej zasady.

3. Podawaj nazwy firm, w których pracowałeś. Niektórzy je ukrywają, pisząc tylko sp. z o.o. czy biuro rachunkowe. Wynika to chyba z braku zaufania do rekrutującego, które kandydaci wiążą z możliwością ewentualnego sprawdzenia u źródła referencji aplikującego. Rekrutujących obowiązuje poufność w procesie rekrutacji, więc nikt nie zadzwoni do Twojej obecnej firmy z pytaniem, jak się sprawdzasz na swoim stanowisku. Nie ma więc powodu, abyś nie podał nazwy obecnego pracodawcy.

4. Podaj najważniejsze zadania na stanowiskach, jakie zajmowałeś. Z wyliczanki miejsc pracy i dat nic nie wynika, jeśli nie idzie za nią zakres obowiązków. Nazwy stanowisk tak naprawdę niewiele mówią, więc jeśli chcesz przebić się przez gąszcz aplikacji, musisz napisać, czym się zajmowałeś. Oczywiście kij ma dwa końce: możesz powiedzieć, że nie pisząc, czym się zajmowałeś, zachęcasz do rozmowy z Tobą, ale to działa tylko wtedy, gdy działasz w branży, w której nie masz konkurencji. Natomiast zupełnie nie sprawdza się w popularnych rekrutacjach, gdzie są dziesiątki aplikacji. Z drugiej strony, pisząc dokładnie, czym się zajmowałeś, nie tracisz czasu na rozmowy rekrutacyjne, które do niczego nie prowadzą, bo już na wstępie okazuje się, że nie masz doświadczenia w obszarze, na którym najbardziej zależy pracodawcy.

5. Nie udawaj rekina, jeśli jesteś płotką. Podrasowanie CV, o które często pytają mnie kandydaci, nie polega na tym, by wymyślić sobie nowy życiorys, ale umiejętnie zarządzać informacjami o sobie. Są to dwie różne sprawy. Nie zachęcam do tego, by udawać, iż znasz się na czymś, na czym się nie znasz. Wcześniej czy później to i tak będzie zweryfikowane. Nie sprzedaje się taniego wina w opakowaniu markowego. Tanie wino znajdzie swoich amatorów, tak jak drogie. Jeśli uważasz, że sprzedawanie siebie polega na wciskaniu kitu, to kariery szybko nie zrobisz. Długoterminowej kariery, bo może udać Ci się złapać etat na kilka miesięcy.

Umiejętne zarządzanie informacjami to już zupełnie inna kompetencja. Jeśli jesteś asystentką, a chcesz zostać księgową, to oczywiste jest, że powinnaś wyeksponować w opisie swojego stanowiska to, co jest zbieżne z Twoim kolejnym krokiem w karierze, czyli wszystko, co dotyczy finansów. Wyeksponować, czyli wymienić na początku, a więc nadać tym informacjom większą wagę niż kwestii łączenia rozmów telefonicznych. Jak widzisz, nie chodzi o to, by zmyślać swój zakres czynności, ale by napisać go od nowa. Wtedy Twoje szanse na zaproszenie na rozmowę rosną, a o to przecież chodzi.

6. Pochwal się aktywnością pozazawodową. W życiorysie warto wspomnieć także o swoich zasługach w działalności pozazawodowej, na przykład działalność w organizacjach studenckich, w samorządzie szkolnym, organizacjach charytatywnych itp. Pracodawca będzie szukał w Twoim CV sygnałów tego, że podczas nauki nie ograniczałeś się tylko do zajęć obowiązkowych, ale cechowała Cię proaktywna postawa.

7. W CV nie zapomnij również zawrzeć informacji o branżowych konferencjach i seminariach, na których byłeś i organizacjach zawodowych, których stałeś się członkiem. Wszystko to świadczy o Twoim systematycznym rozwoju. Oprócz tego, że pracujemy, to żyjemy i żyjąc, także uczymy się różnych rzeczy. Dlatego warto o tym pisać, bo to daje też obraz tego, jaką osobą jesteś.

Na przykład bycie starostą na studiach może wskazywać na Twój potencjał przywódczy, podobnie jak organizowanie wyjazdów studenckich czy zbiórek pieniędzy na cele charytatywne. A jeśli inwestujesz na giełdzie, to fakt ten może przyczynić się do lepszej oceny Twojej kandydatury na jakiekolwiek stanowisko w branży finansowej. Jeżeli zaś jakaś informacja może w jakikolwiek sposób podnieść Twoje notowania u osoby czytającej CV, to jak najbardziej warto ją zamieścić!

8. Wpisz tylko te szkolenia, które są powiązane tematycznie ze stanowiskiem, na jakie kandydujesz. Kandydaci wypisują wszystkie kursy, jakie skończyli „od Sasa do lasa”. Pisałam już o tym, ale jeszcze raz to powtórzę: jeśli jakaś informacja nie sprzedaje Cię jako świetnego kandydata na dane stanowisko, to na pewno Ci w tej skutecznej sprzedaży przeszkadza. Jeśli wpiszesz wszystkie studia podyplomowe, kursy i szkolenia, w których uczestniczyłeś, możesz nieświadomie zbudować obraz osoby, która sama nie wie, do czego dąży.

A raczej nie jest to wizerunek, który przesądza o sukcesie w rekrutacji. Wiem, że z bólem serca rozstajemy się ze swoimi dokonaniami, ale wierz mi — ten ból trwa krótko, a efekty zogniskowania energii w CV przynoszą wymierne rezultaty. Kursy i szkolenia — jak wszystko w CV — mają budować Twój wizerunek profesjonalisty. Zadbaj więc o to, by był to wizerunek spójny, tak by na pierwszy rzut oka było widać, w jakim kierunku podążasz.

„Zacznij TO czytać, a… skończysz w ciekawej i dobrze płatnej pracy”»

Cała prawda o zainteresowaniach

Mam swoją, od razu uprzedzam, iż kontrowersyjną, teorię na temat rubryki „hobby” w CV. Zainteresowania mają sprzedawać Cię jako dobrego pracownika, a nie przedstawiać jako ciekawą osobowość.

O swoich zainteresowaniach piszesz po to, aby dostać się na rozmowę kwalifikacyjną, ponieważ to jest celem wysyłania CV. Obserwuję u wielu kandydatów taką pokusę, by zaprezentować się jako ciekawa osoba. Takie podejście jest dobre w serwisie randkowym, ale nie przy szukaniu pracy. To brutalne co powiem, ale w pracy Twoja osobowość nikogo nie interesuje.

Jestem dyrektorem personalnym i nie mam złudzeń co do tego, że nikogo z moich współpracowników nie interesuje to, czy jestem ciekawą osobowością. Jestem oceniania przez pryzmat tego, co robię i jaką wartość przynosi moja praca. Ty też będziesz tak oceniany, bez względu na to, czy masz czy nie masz interesującego hobby.

Jeśli już zdecydujesz się pisać o swoich zainteresowaniach, to najlepiej, by w jakiś sposób korespondowały z pracą, o jaką się starasz. Na przykład jeśli jesteś księgowym, zainteresowania ekonomią, giełdą, biznesem są jak najbardziej na miejscu. Zainteresowania, które nie sprawiają, że się wyróżniasz jako ktoś, kto z pasją podchodzi do swojego zawodu lub kto coś osiągnął, są w mojej opinii zupełnie niepotrzebne.

Mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, że nie zdecydowałam się kiedyś na zatrudnienie kandydata, który był reporterem na wyścigach samochodowych, a kandydował na stanowisko biurowe do bardzo monotonnej i rutynowej pracy. Oczywiście, nie odrzuciłam jego kandydatury z powodu zainteresowań, ale trudno mi było samej przed sobą udawać podczas podejmowania decyzji rekrutacyjnej, że nie wiem, czym zajmuje się w czasie wolnym.

Nawet jeśli masz pasjonujące zainteresowania, takie jak np. szybka jazda na motorze, to i tak zastanów się, czy warto o nich wspominać. Jeśli chcesz przedstawić się jako dynamiczna i aktywna osoba, to takie hobby sprzyja budowaniu Twojego wizerunku zawodowego. Jeśli natomiast w Twojej przyszłej pracy liczą się przede wszystkim bycie uważnym, odporność na rutynę i zamiłowanie do spokoju, to taka pasja nie współgra z obraną przez Ciebie drogą zawodową.

Jeżeli naprawdę masz jakieś zainteresowania, to pisz o nich w sposób konkretny. Unikaj wpisywania zainteresowań kontrowersyjnych, takich jak działalność polityczna, bo możesz trafić na swojego przeciwnika. Radzę również nie kłamać w kwestii hobby, bo możesz mieć pecha i trafić na rozmowie na znawcę tematu. A nie warto tracić na swojej wiarygodności przy tak mało istotnym temacie jak zainteresowania.

Pracodawcy również niechętnie patrzą na hobby, które bardzo angażują pracownika czasowo. Rekrutowałam kiedyś kandydatkę, która trenowała sport wyczynowo. Miała zobowiązania wobec klubu, jeździła na obozy sportowe i musiała w określonych terminach brać urlop. Nie zawsze może być to na rękę potencjalnemu pracodawcy (zaspokajając Twoją ciekawość, mogę napisać, że mnie nie było).

Jest jeszcze jedna kwestia, na którą chcę zwrócić uwagę. W rubryce „zainteresowania” pisze się o zainteresowaniach, pod warunkiem że się je ma. Zainteresowania typu fotografia, podróże, film, dobra książka niczego do CV nie wnoszą, bo pisze to każdy. Jeśli więc naprawdę należysz do większości ludzi, którzy nie interesują się niczym szczególnym, to po prostu pomiń tę rubrykę w swoim CV.

Złota zasada: Jeśli zbyt długo zastanawiasz się nad tym, co wpisać w rubrykę „zainteresowania”, to znaczy, że możesz spokojnie ją pominąć.

Słowa, które sprzedają

Specjaliści z firmy Monster.co.uk opracowali listę słów, których użycie w CV podnosi jego skuteczność. Gdy spojrzysz na te słowa (poniżej zamieszczona lista została przetłumaczona z angielskiego), łatwo zauważysz, że mówią o tworzeniu, wzroście, osiąganiu wyników i sukcesach:

  •  stworzyć od podstaw,
  •  nadzorować/zarządzać,
  •  generować,
  •  udoskonalić/zreformować,
  •  ustanowić procedurę,
  •  przystosować,
  •  analizować/oszacować,
  •  podwoić przychody,
  •  zredukować koszty,
  •  być odpowiedzialnym za budżet w wysokości…
  •  zwiększyć zyski o…
  •  doprowadzić do szybkiego wzrostu,
  •  wynegocjować,
  •  rozwijać,
  •  zdobyć/osiągnąć,
  •  awansować,
  •  zostać zakwalifikowanym,
  •  wywrzeć wpływ,
  •  wzbudzić entuzjazm,
  •  rozwiązać problem.

Warto więc używać takich słów w CV, pisząc o swoim zakresie obowiązków i osiągnięciach na stanowisku pracy.

Możesz oczywiście dodać do tej listy własne czasowniki, pamiętając o tym, by niosły ze sobą przesłanie sukcesu. Zwróć także uwagę, by były to czasowniki dokonane — to świadczy o wyniku. Pracodawcy nie zatrudniają nas po to, abyśmy coś „robili”, ale „zrobili”.

Wszystko sprowadza się do tego, by być konkretnym. Słowa, które sprzedają, mówią o wyniku. Słowa, które nie sprzedają, mówią o tym, co się robiło, bez informowania o wyniku.

Chcąc uczynić swoje CV wyjątkowym, popadamy czasem w przesadę czy demagogię i zaczynamy pisać „na okrągło”, czyli o niczym. Na przykład takie zwroty, jak „uczestniczyłem w projekcie przenoszenia operacji z USA do Polski”. Na czym konkretnie polegało Twoje uczestnictwo? Instalowałeś stacje robocze, kserowałeś dokumenty czy powierzono Ci inne odpowiedzialne zadanie?

Zamiast lakonicznych stwierdzeń napisz wprost, za co byłeś odpowiedzialny, wypisując szczegółowo swoje zadania, powołując się przy tym na dane i liczby.

Kolejny przykład „lania wody” to takie sformułowania, jak „skuteczny/efektywny/handlowiec”, bez podania żadnych faktów. Jeśli jesteś w czymś wyjątkowo skuteczny, to wskaż konkretnie, w czym. Zrób listę swoich umiejętności, w których naprawdę jesteś dobry i które mają powiązanie ze stanowiskiem, o jakie się starasz. Dopiero będąc konkretnym, sprawiasz wrażenie eksperta w tym, co robisz, a nie wtedy, gdy tylko chwalisz się, nie podając żadnych dowodów.

Twój życiorys jest narzędziem marketingowym, które ma promować wartościowy produkt — Ciebie. Umiejętnie więc dobieraj słowa, które wzmacniają, a nie osłabiają marketingowy przekaz.

„Zacznij TO czytać, a… skończysz w ciekawej i dobrze płatnej pracy”»

Najczęstsze błędy popełniane w CV

Na podstawie mojego wieloletniego doświadczenia w rekrutacji mogę stworzyć ranking błędów w CV. Na pierwszym miejscu umieściłabym zbyt ogólnikowe dane. Otrzymuję całą masę życiorysów, z których nic nie wynika. To CV, które nie udzielają odpowiedzi na potencjalne pytania rekrutującego. Osoba czytająca CV musi się domyślać, czy Twoje doświadczenie zawodowe odpowiada potrzebom wakatu, a powinna mieć to napisane wprost.

Oczywiście tutaj także obowiązuje zasada, że im bardziej konkurencyjne masz umiejętności, tym więcej „uchodzi Ci na sucho”, nawet niedopracowany życiorys. Wtedy rekrutujący zawsze znajdzie czas na to, by się z Tobą spotkać. Jeśli jednak nie zbudowałeś jeszcze przewagi konkurencyjnej na rynku pracy, może to spowodować niepotrzebne odrzucenie Twojej aplikacji. Dlatego warto uchylić rąbka tajemnicy i opisać swój zakres obowiązków w poprzedniej pracy. Da to rekrutującemu obraz tego, czym się zajmowałeś i przybliży szansę zaproszenia na rozmowę.

Kolejny częsty błąd to brak informacji o poziomie znajomości języka. Samo wymienienie języków nic nie daje, podobnie jak informacja „kurs języka angielskiego w szkole ABC”. Wielu rekrutujących nie zaprasza takich kandydatów na rozmowy, bo nie wie, jakich umiejętności językowych można się po nich spodziewać.

Określanie poziomu znajomości języka jest problematyczne i zależy od samooceny kandydata. Dlatego warto inwestować w certyfikaty językowe, bo dają w miarę obiektywną ocenę kompetencji językowych.

I pamiętaj — nigdy nie kłam w kwestii znajomości języka! Łatwo można zweryfikować tę informację i jeśli weryfikacja ta jest dla Ciebie niekorzystna, tracisz całą swoją wiarygodność.

Brak słów kluczowych w CV to kolejny grzech kandydatów. W idealnym świecie każdy rekrutujący miałby na tyle dużo czasu, aby skrupulatnie czytać każdą aplikację i poświęcić jej 5 minut. Ale tak nie jest. Większość aplikacji jest skanowana wzrokiem w poszukiwaniu słów kluczowych zawartych w ogłoszeniu o wakacie. Dlatego tak istotne jest, by pisać życiorys pod konkretne ogłoszenie, a nie tak „w ogóle”.

Literówki i błędy ortograficzne to błąd niewybaczalny, nawet jeśli nie zatrudniasz się jako sekretarka i poprawne pisanie nie będzie przedmiotem Twoich zadań. Literówki i błędy mówią wiele o Tobie jako o osobie, bo jeśli nie dbasz o jakość swojej aplikacji, to możesz być równie niedbały w wypełnianiu obowiązków.

Otrzymuję także aplikacje, w których nazwa stanowiska nie pokrywa się z nazwą w ogłoszeniu. Albo jesteś roztargniony, albo sam nie wiesz, na jakie stanowisko kandydujesz lub wysyłasz CV jak leci na wszystkie ogłoszenia, ledwo je czytając. Jak się domyślasz, nie robi to dobrego wrażenia.

„Zacznij TO czytać, a… skończysz w ciekawej i dobrze płatnej pracy”»

Fakty na temat rozmowy rekrutacyjnej

Rekrutujący nie zatrudniają najlepszych, tylko tych, z którymi chcą pracować

Jeśli pomiędzy Tobą a Twoim szefem nie ma chemii, trudno Ci będzie odnieść w pracy sukces. Najlepsi kandydaci przepadają na rozmowach tylko dlatego, że z jakiegoś powodu nie spodobali się swojemu przyszłemu szefowi. Co jest dobrą wiadomością i daje Ci szansę na etat, nawet jeśli nie jesteś najlepszym kandydatem.

Odpowiedni strój pomaga dostać pracę

Lubimy ludzi podobnych do siebie. Strój nie musi wyrażać Twojego „ja”, bo tak naprawdę nikt w pracy nie musi tego „ja” znać. Ubierz się więc tak, by nie rzucać się w oczy, a za to od pierwszego wejścia robić wrażenie profesjonalisty na przyszłym stanowisku pracy.

Szczęście sprzyja przygotowanym, więc przygotuj się do rozmowy. Pomoże Ci w tym moja książka Rozmowa kwalifikacyjna. O czym nie wiedzą kandydaci do pracy, czyli sekrety rekrutujących.

Głupie pytania istnieją, więc ich nie zadawaj

Jedno z najbardziej niestosownych pytań na pierwszej rozmowie dotyczy wynagrodzenia. A tak się jakoś składa, że to pytanie pada jako pierwsze z ust tych kandydatów, których po rozmowie nie mam zamiaru zatrudniać.

Rozmowa rekrutacyjna ma swoją etykietę i są tematy, o których nie mówi się wprost. Wiadome jest, że chcesz na linii pracodawca–pracownik jak najwięcej zyskać, ale na rozmowie kwalifikacyjnej mów językiem korzyści pracodawcy, nie swoich. Pracujesz dla pieniędzy, to jasne, lecz nie poruszaj jako pierwszy tematu wynagrodzenia.

Jakich jeszcze pytań nie zadawać, jeśli chcesz dostać pracę?

  •  Gdzie będzie moje biuro?
  •  Czy pracownicy dostają karnet na fitness?
  •  Jakie mam szanse po tej rozmowie na zatrudnienie?
  •  W jakiej dzielnicy będę mieć wynajęte mieszkanie, przebywając na delegacji?

Te i podobne do nich pytania pokazują niewłaściwą motywację do pracy. Bo czy podejmujesz decyzję o przyjściu do firmy na podstawie tego, czy dostaniesz karnet fitness, w którym pokoju będziesz siedział albo na jakiej ulicy firma wynajmie Ci mieszkanie? Powinny Cię zainteresować całkiem inne rzeczy. Jakie? O tym w dalszej części tej książki.

Strategia „niespecjalnie mi zależy” nie pomaga dostać pracy

Kandydaci do pracy obierają różne strategie na rozmowach, aby wywierać wpływ na osoby rekrutujące. Uważam, że najbardziej zgubna jest ta, którą przyjmują niektórzy kandydaci, a która polega na demonstrowaniu postawy typu „średnio mi zależy”.

Tego typu strategia wynika z założenia, że kandydatowi, który ujawni, jak bardzo zależy mu na oferowanej pracy, proponuje się gorsze warunki, zakładając, że i tak na wszystko się zgodzi. Aby temu zapobiec, niektórzy kandydaci grają taką rolę, że ich obecne miejsce pracy jest fantastyczne i jedynie wyjątkowo dobra oferta jest ich w stanie skłonić do zmiany pracy.

Cóż, jako osoba rekrutująca mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie ma takiego stanowiska, na które chciałabym zatrudnić osobę, której średnio zależy. Jest więc to najgorsza strategia na rozmowę, jaką możesz przyjąć. Trudno bowiem wystawiać pozytywną ocenę osobie, która na pytanie o to, dlaczego chce zmienić pracę, odpowiada:

„Właściwie to nie chcę, tak tylko przyszedłem sprawdzić, co może mi pani zaproponować”. Nie świadczy to o Twojej pewności siebie, a raczej głupocie. Strata czasu dla obu stron. Jak powiedziałam, motywacja pracownika do pracy jest kluczowym elementem, jakiego poszukują rekrutujący. Nie masz motywacji, nie masz pracy.

„Zacznij TO czytać, a… skończysz w ciekawej i dobrze płatnej pracy”»

Praktyka czyni mistrza

Często otrzymuję od Czytelników pytania o to, w jaki sposób zwiększyć swoją pewność siebie na rozmowie. Czy zastanawiałeś się, w jakich sytuacjach denerwujesz się w życiu najbardziej?

Mogę się domyślać, że w nowych. Tutaj właśnie tkwi klucz do sukcesu.

Po pierwsze — solidne przygotowanie — im mniej pytań Cię zaskoczy, tym większą pewność siebie wykażesz. Po drugie — praktyka czyni mistrza. Przy 30. rozmowie, tak jak trener szkolący po raz 30. z tego samego tematu, przestaniesz w ogóle zauważać, że uczestniczysz w jakimś stresującym wydarzeniu. Dobra wiadomość jest taka, że masz wpływ na obydwie rzeczy. Możesz zarówno przygotować sobie odpowiedzi na potencjalne pytania, jak i zwiększyć częstotliwość zapraszania na rozmowy, wysyłając więcej dobrze napisanych aplikacji.

Podczas swojej praktyki rekrutacyjnej zauważyłam, że bardzo ambitne osoby często fatalnie wypadają na rozmowach, gdyż nie radzą sobie ze stresem. To z kolei oznacza, że gdy zetkną się z sytuacją stresogenną w miejscu pracy, również napotkają na tę samą przeszkodę. Problem z opanowaniem stresu dotyka wielu osób, najczęściej zaś dotyczy tych kandydatów, którzy nie mieli zbyt wielu rozmów kwalifikacyjnych, bądź takich, którzy ubiegają się o stanowisko stanowiące dla nich duży awans zawodowy czy finansowy. Dlatego warto od czasu do czasu „wystawić się na sprzedaż” i ćwiczyć umiejętność „przechodzenia” z sukcesem rozmów w sprawie pracy.

Odnoszę też często wrażenie, że kandydaci wymagają od siebie za dużo, jeśli chodzi o opanowanie stresu na rozmowie. Jest rzeczą naturalną, że denerwujesz się w sytuacji rozmowy rekrutacyjnej. Pokazanie rekruterowi pewności siebie i odporności na stres jest oczywiście dużym plusem, nie można jednak popadać w przesadę.

Jak przygotować się do rozmowy w sprawie pracy?

Kiedy otrzymujesz telefonicznie zaproszenie na rozmowę, warto — pomimo ekscytacji — zadbać o zanotowanie kilku szczegółów: w jakiej firmie ma się odbyć rozmowa, na jakie stanowisko, z kim, gdzie masz się kierować po wejściu do budynku, o kogo pytać.

Niektórzy nie dosłyszą nazwy firmy czy nazwiska osoby dzwoniącej, bo np. jadą w autobusie, ale wstydzą się zapytać. To duży błąd. Nie jest wstydem poprosić jeszcze raz o powtórzenie nazwy firmy i ponowne przedstawienie się rozmówcy. Większym wstydem jest nie trafić lub spóźnić się na rozmowę z powodu braku dokładnego adresu.

Zawsze też warto zapisać nr telefonu kontaktowego na wypadek, gdybyś chciał przełożyć spotkanie, nie umiał trafić pod wskazany adres czy chciał poinformować o swoim spóźnieniu.

Podczas swojej kariery miałam okazję zaprosić już setki kandydatów na rozmowy rekrutacyjne. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć osoby, które zadały mi jakiekolwiek pytania mogące pomóc im w przygotowaniu się do rozmowy. Najczęściej kandydaci o nic nie pytają, a przez to nie wiedzą wielu istotnych rzeczy, np. kto jeszcze będzie obecny na rozmowie (bo jak się zapewne domyślasz, inny przebieg będzie miała rozmowa programisty z osobą z działu personalnego, a inny z dyrektorem działu IT).

Niektóre firmy prowadzą jedną rozmowę, podczas której są w komisji wszystkie zainteresowane kandydatem osoby, inne dzielą proces na etapy. Warto więc wcześniej dowiedzieć się, z kim będzie rozmowa, nie tylko po to, by lepiej przygotować się do rozmowy, ale także wyguglać informacje o swoich rozmówcach.

Jeśli w ogłoszeniu podano, że wymagana jest znajomość języka obcego, możesz zapytać, w jakim języku odbędzie się rozmowa. Kandydaci niekiedy zaskoczeni są faktem, że część rozmowy odbywa się w obcym języku, chociaż są i takie, w których przeprowadzana jest w nim cała rozmowa.

Jeśli zapytasz o to, jaki jest czas przeznaczony na rozmowę albo czy są przewidziane jakieś testy, to masz pełniejszy obraz tego, czego możesz się spodziewać. Zamiast więc domyślać się, co będzie i narażać na niepotrzebny stres, lepiej od razu zbierz potrzebne informacje.

Obowiązkową lekcją, jaką musisz odrobić, jest zebranie informacji o firmie. Najwięcej z nich znajdziesz na stronie WWW firmy. Nie musisz uczyć się wszystkiego na pamięć. Warto zapamiętać najważniejsze rzeczy, np.: jak długo firma istnieje na rynku, jeśli jest międzynarodową korporacją, to w ilu krajach jest obecna, ilu pracowników zatrudnia, co jest jej flagowym produktem, jaką ma misję, wartości, w jakie inicjatywy społeczne się angażuje. Przygotuj sobie na tyle krótką notatkę na temat firmy, abyś potrafił odpowiedzieć na pytanie: „Co pan wie o naszej firmie?”.

Kiedy już wiesz, gdzie, z kim i jak będzie przebiegać rozmowa, pora wrócić do ogłoszenia, na które aplikowałeś i sprawdzić, jakie są oczekiwania pracodawcy. Błędem wielu kandydatów jest to, że nie zapisują w komputerze ogłoszeń, na które aplikują. Czasem proces rekrutacji trwa kilka tygodni, gdy np. stanowisko jest nowo utworzone, albo gdy rekrutowana jest spora grupa pracowników lub pracodawcy niespecjalnie zależy na czasie.

Kiedy dostajesz po kilku tygodniach zaproszenie na rozmowę, może się zdarzyć, że ogłoszenia dawno nie ma już w portalu i nie możesz dobrze przygotować się do rozmowy. Dlatego kopiuj na swój komputer treść ogłoszenia, na które odpowiadasz, zapisując je pod łatwo rozpoznawalną dla Ciebie nazwą, abyś mógł do niego wrócić nawet po 2 miesiącach, jeśli będzie trzeba.

Nie wystarczy jednak ogłoszenie tylko zapisać, trzeba je jeszcze uważnie przeczytać pod kątem wymagań pracodawcy. To będzie dla Ciebie dobrą wskazówką na temat tego, o co możesz być zapytany. Jeśli tego nie zrobiłeś przed wysłaniem oferty pracy, to teraz przed rozmową dokonaj analizy swoich mocnych i słabych stron i przygotuj dobre argumenty, które rozwieją wątpliwości rekrutującego. Musisz przecież zbudować, a potem sprzedać rekrutującemu swoją historię sukcesu. To może truizm, ale by zbudować wiarygodną historię sukcesu, dobrze jest nauczyć się na pamięć swojego życiorysu.

Niektórym kandydatom wydaje się, że nie mieli dotąd żadnych osiągnięć. Ale jeśli tak było, to po co pracodawcy trzymaliby Cię u siebie? Skoro Twoje działania przynosiły pozytywny skutek i były zakończone powodzeniem, to Twoja praca musiała była wartościowa. By przypomnieć sobie swoje osiągnięcia, sięgnij do zakresu obowiązków — jak go przekroczyłeś?

Co robiłeś więcej albo lepiej, niż to, czego wymagano? Komu pomagałeś w pracy i w czym? Jeśli pomagałeś, to znaczy, że byłeś w tym dobry. Z jakiego typu sytuacjami, problemami spotykałeś się w codziennej pracy? Jakie umiejętności wykorzystywałeś? Jakie innowacje, zmiany w procesach, procedurach, zwyczajach firmy wprowadziłeś? „Wyrobiłeś” 150% normy, zdobyłeś wyjątkowy rynek?

Jaką klęskę zamieniłeś w zwycięstwo?

Co udało Ci się osiągnąć poza pracą? To też jesteś Ty. Tam także przejawiają się Twoje wyjątkowe zdolności i umiejętności. Jak widzisz, lista Twoich sukcesów może być długa. Pamiętaj jednak, że każdy komplement, jaki sobie dajesz, powinien być poparty przykładem, aby nie wyjść na chwalipiętę i nie być gołosłownym.

Każdą historię opisuj w postaci trójkąta, czyli opis sytuacji, działanie, rezultat (model STAR).

Jeśli masz pracę, w której dużo się dzieje, zajrzyj do kalendarza — on podpowie Ci, nad czym pracowałeś w ostatnim roku. To genialny sposób na odświeżenie pamięci w kwestii własnych sukcesów.

Sygnalizuję w tej książce tylko najważniejsze punkty przygotowania do rozmowy w sprawie pracy, ponieważ tematowi temu poświęcam całą książkę Rozmowa kwalifikacyjna…

Coaching karieryCoaching kariery

Kim jest autorka „Coachingu kariery”?

Angelika Śniegocka — dyrektor personalny, manager  i certyfikowany coach ICC. Specjalizuje się w managerskim coachingu kariery. Laureatka ogólnopolskiego konkursu Top Manager HR 2010, organizowanego przez miesięcznik Personel Plus i Rzeczpospolitą. Od ponad 10 lat zarządza zespołami i tworzy strategie polityki personalnej  w międzynarodowych organizacjach. Publikuje artykuły na temat zarządzania w pismach takich, jak „Personel i Zarządzanie”, „Personel Plus”, „Manager”, „Benefit”.

Zobacz, co pisze o sobie:

“Chcę, żebyś wiedział, że wszystko, o czym tu piszę, jest poparte moim doświadczeniem. Nie jest to teoria wyczytana z książek, ale wiedza, do której doszłam metodą prób i błędów, sama budując własną karierę. Nie jestem doradcą zawodowym, który uczy innych poruszania się po rynku pracy, a sam nigdy nigdzie nie pracował i nie szukał pracy. Jestem praktykiem. Zajmuję obecnie stanowisko dyrektora personalnego w międzynarodowej korporacji i jest to dowód na to, że wiedza, którą będę się tutaj z Tobą dzielić, została zweryfikowana przez rynek pracy i działa w praktyce!

Od chwili pierwszego awansu cały czas piastuję kierownicze stanowiska, zmieniając pracę średnio co dwa lata i konsekwentnie poszerzając swój zakres odpowiedzialności. Jednak dopiero wówczas, gdy sama zastosowałam wskazówki, których udzielam w tej książce, moja kariera zaczęła dynamicznie się rozwijać, a dochody wzrosły kilkakrotnie. Był to bardzo istotny zwrot w moim życiorysie. To właśnie zmiana w patrzeniu na karierę pozwoliła mi odnieść sukces.„

Angelika Śniegocka, autorka „Coachingu kariery”